365 dni minęło, jak jeden dzień! cz.2

Kontynuacja wywiadu z poprzedniego wpisu. Poprzednią część można przeczytać pod tym linkiem https://przygodazyciablog.wordpress.com/2017/09/08/365-dni-minelo-jak-jeden-dzien/ ——————————————————————————————————————————- JC: Jaka sytuacja związana z językami była dla Ciebie największym wyzwaniem? WD: Cały rok był jednym dużym wyzwaniem językowym. Można by tutaj wiele wymieniać w tym kontekście. Jeśli bym miał wskazać najtrudniejszą sytuację, to powiedziałbym że był to sam początek. Gdy pierwszego…

365 dni minęło, jak jeden dzień! cz.1

  6 wrzesień 2016. To tego dnia wysiadając z samolotu na lotnisku w Bergamo zdałem sobie sprawę, że czeka mnie rok pełen nowych doświadczeń w nowym kraju. Wiedziałem też, że to jaki ten rok będzie, zależy głównie od mojej postawy wobec nowej rzeczywistości. Więc jaki naprawdę był ten rok? Dzisiaj w ramach wpisu na blogu…

Lady Resia

Od kilku dni w Tyrolu Południowym codziennie jest bardzo słonecznie. Regularnie po 30 stopni. A wokoło tyle miejsc do odkrycia, że chyba tylko ignoranci myślą, aby zostać w domu cały dzień. Ciągnie wilka do lasu. Czas jest ograniczony, a natura pozwala zatopić się w nieskończoności, by chociaż na chwilę odnaleźć równowagę. Nie trzeba czytać nawet…

Daj się poznać Dolomitom: Latemar

Przyszedł czas na kolejną wizytę w Dolomitach. Tymczasem chciałem wykorzystać wolny dzień i piękną pogodę, aby  zajść gdzieś wyżej. A opcji jest naprawdę sporo.  Wybór padł na Latemar. Pod tą nazwą kryje się formacja szczytów, z których najwyższy wg źródeł ma 2842 m n.p.m. Pod Latemarem znajduje się kilka wiosek, z których większość stanowią ośrodki…

Wrota do Dolimitów

Często w różnych opracowaniach i przewodnikach można się spotkać ze stwierdzeniem, że Bolzano jest bramą do Dolomitów. Rzeczywiście trzeba potwierdzić i powiedzieć, że Bolzano jest największym i centralnym miastem w prowincji 😛 Otoczone jest z każdej strony górami. Można mieć ból głowy, gdy się zacznie przeglądać możliwości wędrówek górskich w tym regionie. Stąd również dojedziemy…

Raz na wozie, raz pod wozem

Znamy to chyba wszyscy. Taki czas w życiu gdy wszystko układa się po naszej myśli. Każdy dzień przynosi nowe wrażenia, nowe spotkania, nowe możliwości. I nagle pewnego dnia wszystko się odwraca. Z różnych powodów. Pomimo przygody życia, zdarzyło się to również i mnie podczas tego pobytu we Włoszech. Żyłem naprawdę na pełnej petardzie i potem…

Wszystkie drogi prowadzą do …

  Pamiętam jak na początku 2016 roku wyciągnąłem zeszyt i zapisałem w nim 30 marzeń jakie chciałbym spełnić w tymże roku. Jednym z nich była podróż do Rzymu. Od zawsze marzyłem by na własne oczy zobaczyć i poczuć tą historię, która się znało jedynie z filmów, zdjęć i książek. Niestety Rzymu w tamtym roku nie…

Mikela w Napoli

Nie samym Bolzano wolontariusz żyje. Zdarzyło się w grudniu, że pojechałem na tygodniowy obóz szkoleniowy dla wolontariuszy EVS. Zwykle jest to szkolenie odbywające się w 1 miesiącu pobytu wolontariusza. Jako, że  jesteśmy we Włoszech, to po 3 miesiącach też można pojechać na szkolenie na temat EVS. Jak zapraszają, to trzeba jechać. Szkolenie miało niezwykle intensywny…